niedziela, 26 października 2014

Walkin' butterfly 1 - Chihiro Tamaki

Każda osoba wybijająca się ponad normę na pewnym etapie swojego życia będzie odczuwała to, że jest inna, ale to od niej zależy czy będzie się przez to załamywać, czy wykorzysta to jako swój największy atut. Manga "Walkin' butterfly" właśnie o tym opowiada.



Wydawnictwo Taiga, 2013

Kreska jest surowa, "nie nowoczesna", część obrazów wygląda jak lekko dopracowane szkice. Mi ta kreska nie przeszkadzała, a nawet całkiem podobała. Jej głównym atutem jest to, że pasowała do fabuły. Jeśli chodzi o tłumaczenie to jest ono poprawne, trochę powyżej średniej, teksty mające wpływ na rozwój sytuacji były dobrze wkomponowane. Jeśli chodzi o samo wydanie to co do druku nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń, ale okładka jest w moim odczuciu okropna. Po pierwsze motylki, które znajdują się na tyle okładki nie pasują, rozumiem, że (może) chciano nawiązać do "chodzenia" prezentując stopę i motyle obok żeby nawiązać do tytułu, ale styl ich narysowania gryzie się z surowością kreski, wyglądają jak z wordowskiego clipartu i nie było ich w oryginale(japońska okładka), nie rozumiem po co zostały dodane przez polskiego wydawcę. Druga sprawa powodująca krwawienie z moich oczu to danie cycków na okładkę, moim zdaniem to był zły pomysł, szczególnie, że japońskie angielskie wydanie posiadają "ocenzurowane" ujęcie.  Na boku też jest naga postać bohaterki, moim zdaniem tym bardziej nie potrzebnie. Nie mam nic do nagości! W mandze poprzez zbudowanie napięcia i cały kontekst ona nie razi, ale na okładce odciąga od najważniejszego - wyrazu twarzy i emocji bohaterki. Jej oczy i "uśmiech" są wystarczająco hipnotyzujące szczucie cycem jest nie potrzebne... Podsumowując okładka polskiego wydania mi się mocno nie podoba.






Fabuła

Michiko jest 19-letnią dziewczyną, która czuje się naznaczona piętnem bycia wysoką osobą. Od małego jej wygląd definiował jej życie uczuciowe, relacje z koleżankami czy ubrania jakie musiała nosić, a raczej czego nie mogła nosić, bo wszystko ładne i urocze było na nią za małe. 

W młodości jej wyznanie miłosne zostało odrzucone, przez jej wygląd. 
W pracach też nie idzie jej najlepiej, jest przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu i nerwowa. Szybko wpada w złość, gdy ktoś komentuje jej wygląd i przez to nie jest zbyt miła dla klientów. Nie boi się konfliktów z prawem, próbuje się włamać do firmy byłego szefa, ale jej niedoszli wspólnicy czują się już na to za starzy. 

Nie jest złym kierowcą, tylko nerwowym ;)

Wszystkie swoje porażki przypisuje swojemu wyglądowi

Podczas nowej pracy jako doręczyciel pizzy przez przypadek zostaje pomylona z profesjonalną modelką! Znalazła się w złym miejscu oraz w złym czasie i spotyka piękne, dumne i równie wysokie kobiety. Zostaje przebrana i umalowana, pozostaje tylko wkroczyć na scenę, gdy dostrzega ją projektant i po jednym spojrzeniu dostrzega, że jest tam z przypadku, od razu widzi w niej brak profesjonalizmu.

Projektant jest typowym chamem, który bardziej szanuje ubrania niż ludzi.

Nie pozostawia on nadziei głównej bohaterce na występ....
Pomimo tego ona chcąc mu udowodnić, że się myli wychodzi na scenę... i zamiera, nie może się ruszyć... ostatecznie ucieka.
Ze względu na to co się stało widzi w karierze modelki nadzieję na zaakceptowanie siebie i lek na wszystkie jej problemy. 

Po kilku dniach wraca, do miejsca gdzie odbywał się pokaz, zęby ponownie spotkać projektanta, ale po pokazie nic już nie zostało... spotyka tam natomiast "życzliwą" osobę, która doradza jej zaprzyjaźnioną agencję modelek. 

Agencja modelek okazuje się nie na najwyższym poziomie, w dodatku szefowa nie wylewa za kołnierz.
Widzi od razu prawdziwe powody bohaterki i każe jej się wynosić.

"życzliwa" osoba okazała się kolejnym chamem, który rzucił kłodę pod nogi Michiko.

Bohaterka nie poddaje się. Po kilku przemyśleniach i niedoszłym straceniu dziewictwa po narkotykach, podejmuje decyzję, że chce być prawdziwą modelką, nie wstydzić się swojego ciała pokochać je i pokazać wszystkim że się mylili. Wraca do agencji modelek i .. rozbiera się do naga na oczach szefowej oraz przypadkowych ludzi. 

Ilością determinacji Michiko można by obdarować kilka osób.



Moim zdaniem

To dobra manga, która pokazuje prawdziwe odczucia bez koloryzowania i nastawienia, że wszyscy są po stronie bohaterki. Ona będzie musiała walczyć o siebie i swoje marzenia, nikt jej w tym nie pomoże. Szczególnie polecam osobom, które były przez coś prześladowane w swoim młodzieńczym życiu czy to wygląd czy poglądy, będzie im łatwo się utożsamić z Michiko. Z pewnością sięgnę po kolejny tom!

Moim zdaniem tylko tyle powinno się ukazać na przodzie okładki.
Podobnie z tyłem okładki, ten szkic w zupełności wystarcza. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ta strona internetowa używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tu.