środa, 3 grudnia 2014

Książę Piekieł: Devils and Realist 1 - Takadono Madoka i Yukihiro Utako

Jest to bardzo lekka pozycja, nie przytłaczająca, nie wciągająca za mocno, idealna jeśli chce się odpocząć od wymagających myślenia mang.


Wydawnictwo Studio JG, 2014

Kreska jest przyjemna dla oka, "nowoczesna", nie wyróżnia się i czasami można by pomylić ją z należącą do Takarai Rihito (autorka m.in. Seven Days) - przykład na końcu podakapitu "fabuła". Manga zrobiona porządnie i z należytą uwagą, jeśli chodzi o kadrowania czy prowadzenie fabuły. Tłumaczeniu nie mogę nic zarzucić, jest dobre, nie porywa, ale też nie razi. Wydanie jest z pewnością lepsze od poprzednich znanych mi tytułów tego wydawnictwa, kolorowe strony nie były już z materiału łatwo brudzącego się, podobnie okładka była "milsza" w dotyku.





Fabuła
William, dobrze urodzony realista, który nie wierzy w nic paranormalnego, okazuje się potomkiem Salomona - człowieka który może wybrać władcę piekieł. Przybywa do niego najpierw jeden a potem drugi demon i walczą o to by najpierw uwierzył w ich istnienie, a potem wybrał któregoś z nich.

Dawniej Salomon zjednywał sobie demony...

A teraz Willam musi wybrać jakiegoś władcę piekieł!
William posiada oddanego lokaja, który jako jedyny ze służby pozostał, gdy bohater stracił, przez swojego wuja, cały majątek....


...oraz kolegę, który uwielbia paranormalne tematy, przywołuje demony i czyta horoskopy.


W następstwie wydarzeń Dantalion (nefilem - zabił tysiące ludzi żeby zostać demonem) i Gilles De Rais (upadły anioł, również ma krew na rękach) zaczynają chodzić do szkoły z Williamem i zachowywać się jak nastolatki - logiczne :)

Wymordował tysiące ludzi by stać się demonem... zaczyna uczęszczać do szkoły dla ludzi by pilnować Williama....
I kolejny...
Na koniec zostajemy z zagadką w postaci zamyślonego lokaja z jakimś zegarkiem i zapowiedzą kolejnych elementów haremu Willama, (ekhem) znaczy się strasznych i przerażających demonów!


To cała fabuła, jak widać, nic jakoś specjalnie odkrywczego, ten sam środek w trochę innym opakowaniu, ale pomimo to, śmieszne jest czasami i przyjemnie się czyta. Takie mangi też są potrzebne, łatwiej jest później dostrzec wartościową lekturę.

W piekle są same kozy w garniturach, albo faceci wyglądający jak kobiety, przyzwyczaj się! 
Podoba mi się w tej mandze wykorzystanie postaci historycznych jako demonów. Przykładowo poznajemy postać Gilles'a De Rais'a i dowiadujemy się, że cierpi w pewien sposób przez śmierć swojej "białej dziewicy"- Joanny D'arc. Lubię takie wstawki, ale niektórzy mogą czuć się równie urażeni, co ja zachwycona - bo w tej pozycji jest ta postać, jak to powiedział William - "Drug queen" :)




Są tu pewne elementy, które część osób może odebrać jako BL, nie mogę się z tym nie zgodzić, ale jeśli ktoś kupuje tą pozycję dla związków męsko-męskich to się zawiedzie - maksymalnie może liczyć tylko na to co jest na poniższym kadrze. Mimo wszystko to komedia, a nie romans.

Salomon zjednuje sobie Dantaliona

Właśnie te dwa screeny przypomniały mi o Takarai Rihito dla porównania dwa obrazki z Seven Days



Moim zdaniem
Jak się biją to na niby tak trochę, jak będą umierać to też pewnie na niby, szykuje się bardzo lekka rozrywka, która prezentuje wysoki poziom jakościowy w grafice oraz elementach fabuły (chodzi mi o nawiązanie do postaci historycznych).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ta strona internetowa używa plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tu.